News:

CHAOS W MOJEJ GŁOWIE Nr 18 | Grudzień 2018

CHAOS W MOJEJ GŁOWIE   Nr 18 *** Grudzień 2018, A-4, 180 stron cena: 25 PLN WYWIADY - ANTISECT – legenda anarcho-punka i prek...

INFOPUNK/badcamp

piątek, 26 września 2014

Wywiad z (A)DOOM(E)

Pochodzicie z Birmingham w UK. Jako kapela uważana za kwintesencję gatunku crustpunk, co sądzicie o lokalnej scenie punkowej w waszym mieście?

Denis: Bardzo nam pochlebia, że ludzie ze sceny crustpunk darzą nas szacunkiem, nie jesteśmy najlepsi, ale nie jesteśmy też najgorsi, po prostu staramy się być autentyczni. Jak pewnie wielu z Was wie, zespół powstał w Birmngham w 1987r., aczkolwiek żaden z członków nie mieszkał tam przez długi czas, na przykład 20 lat lub więcej, a tylko Bri i Stick są z Birmingham! Ja (Denis) jestem z Wigan (Lancashire), a basista (Scoot) pochodzi z Halifax (Yorkshire). Żyłem w Szwecji przez 15 lat, a reszta zespołu mieszkała w Halifax i okolicach, więc nie wiemy zbyt wiele o scenie punkowej w Birmingham, jeśli taka w ogóle istnieje!

Większość ludzi słuchających waszych płyt, śmiało może stwierdzić, że jesteście jedną z najważniejszych kapel w tym klimacie. Jak wy odnosicie się do tego? :)

Denis: Jak już powiedziałem wcześniej - nie jesteśmy ani najlepsi, ani najgorsi, po prostu staramy się być sobą. Nie uważamy się za "najważniejszych", po prostu jesteśmy w tym środowisku już długo i mamy fajne logo, haha. W każdym razie, jebać płyty CD, tylko winyle!

W 2013 wydaliście nową płytę "Corrupt Fucking System" - jak oceniacie swoją pracę?

Denis: Wy i Wasze kompakty! Tak, jesteśmy bardzo zadowoleni z tego materiału, zajęło nam sporo czasu składanie go i pisanie tekstów, a Bri spędził dłuższą chwilę na produkcji. Ogólnie zajęło nam około rok, żeby zebrać to wszystko do kupy, ale skomponowaliśmy, wyprodukowaliśmy i wydaliśmy wszystko samodzielnie, więc czas nie był problemem. Reakcje ludzi były bardzo pozytywne i większość z nich wydawała się zadowolona, że wypuściliśmy następny album (choć może powinienem powiedzieć CD?)

Czy macie jakieś refleksje będąc od tylu lat na scenie?

Denis: Wciąż lubimy grać i podróżować do różnych państw, spotykanie ludzi i granie dla różnej publiczności z różnych kultur jest zwykle pozytywnym doświadczeniem. Jestem zadowolony z większości gigów, które zagrałem przez te 19 lat, od kiedy jestem związany z zespołem i mam nadzieję, że tak samo będzie w przyszłości.

Gracie od lat, jak odbieracie dzisiejszą scenę, patrząc na jej zmiany od czasów założenia DOOM?

Stick: Sam musisz sobie na to odpowiedzieć, ja jestem na scenie już długo. Czasami gramy dla tysięcy ludzi, czasami dla mniej niż setki, ale zawsze dajemy z siebie tyle samo. Nie porównujemy tego do siebie, bo niezależnie od tego, czy przyjdzie więcej ludzi, czy mniej, gramy dla tych, co są. Moje podejście jest takie, że oni są tam dla nas, więc damy im wszystko, co mamy. Dawno temu się nauczyłem, że dużo alkoholu i granie nie idą ze sobą w parze, więc jestem całkiem trzeźwy aż do końca koncertu i to pokazuje, że biorę to na poważnie, bo obcowanie z najebanymi ludźmi, gdy ty jesteś trzeźwy wystarczy, żebyś też zaczął pić. Sądzę, że DOOM to kapela koncertowa, dostajesz tylko połowę, słuchając nagrań (sorry, płyt CD), więc scena jest tam, gdzie gramy na żywo.

Zagraliście bardzo dużo koncertów, w różnych częściach świata. Czy w niedalekiej przyszłości planujecie wpaść do Polski?

Denis: Jestem pewien, że znów zagramy w Polsce w niedalekiej przyszłości, to przecież nie tak, że nigdy u Was nie graliśmy! Byliśmy tam dwukrotnie w ciągu ostatnich kilku lat, raz na Punk As Fuck Feście w Gdyni i drugi w Poznaniu.

Co było powodem, aby wrócić na scenę w 2010 roku?

Stick: Koncertowałem  w wielu miejscach z moimi innymi zespołami i było to zadziwiające, jak bardzo ludzie są zainteresowani DOOM i mimo to, że grałem z nimi bardzo krótko, ludzie wciąż chcieli wiedzieć co dzieje się w naszym obozie. Bri, Stick i ja mieszkamy dosyć blisko siebie. Był taki moment, kiedy ja i Brick myśleliśmy o złożeniu nowego bandu. Ten pomysł tlił się w naszych głowach do czasu, aż nie wyprowadziłem się na kilka miesięcy. Bri tęsknił za graniem na gitarze i wciąż byliśmy zaangażowani w "1in12Club", legendarny, autonomiczny kolektyw w Bradford. Bri pracował w studiu nagraniowym, zrealizował wiele kapel. Stick też wykonał tam masę pracy, z racji czego byliśmy wciąż mocno związani ze sceną DIY i wszystkim nam brakowało DOOM, niezależnie od tego, czy niektórzy z nas zastanawiali się czy zespół ma tego samego ducha, co wcześniej. Pomyślałem, że tak, i że ogromną przyjemność sprawi nam rozkręcenie kapeli po raz kolejny. Spotkaliśmy Denisa na festiwalu w Europie, powiedział, że chciałby śpiewać i w końcu zebraliśmy się i jesteśmy znowu na scenie.

Czy to prawda, że wpływ na DOOM (pod względem muzycznym) miały inne angielskie kapele? np. Discharge

Scoot: Tak, Discharge miało na nas duży wpływ, ale Bri zaczął odkrywać szwedzkie kapele i sądzę, że w porządku byłoby powiedzieć, że wpływ na niego miało głównie Discard, którzy "wzięli" brzmienie Discharge i uczynili je bardziej surowym. My jako DOOM, którzy nie słyszeliśmy wcześniej wielu szwedzkich zespołów, zostaliśmy porażeni hałasem, który oni grali.

Czy obecnie jesteście zaangażowani/wspieracie jakieś inicjatywy DIY?

Scoot: Właśnie nagraliśmy, wydaliśmy i opłaciliśmy nowy materiał samodzielnie, Stick spędził wiele godzin pakując to i wysyłając do wielu różnych części świata! Graliśmy kilka razy na Scum Fest w Londynie, jak i również na wielu innych imprezach (Punkillegal itd.), ostatnio epka "Police Bastard" została tanio wypuszczona, a wszystkie zyski lecą prosto do starego punka siedzącego w więzieniu w Ameryce Południowej.

Jako zespół deklarujecie swoją antyfaszystowską postawę. Jakie jestwasze zdanie na temat rosnącego w siłę nacjonalizmu?

Stick: Oczywiście, jesteśmy zdeklarowanymi antyfaszystami i niepokoi nas, że ludzie zachowują się tak idiotycznie, to jakaś moda??? Nie kumam tego, czy oni sądzą, że są zajebiści??? czy stajemy się coraz bardziej nieczuli w stosunku do samych siebie z biegiem lat? Ignorancja panuje wszędzie i wygląda na to, że niektórzy traktują ją jako powód do tego, by winić imigrantów za swoje problemy. CZAS SIĘ OBUDZIĆ! Problemem jest rząd, media, policja i pojebane grupy nazioli potęgujący nienawiść, tak, to idioci wszelkich narodowości, mogący zepsuć wizerunek innego kraju, do czego zresztą już się posunęli, ale proszę, popatrzcie na to z szerszej perspektywy!

Co sądzicie na temat obecnej sytuacji na Ukrainie? Ludzie walczą tam o lepszą władze, ale czy pomimo dużego poparcia dla nacjonalistów jest możliwe, że przejrzą na oczy i zaczną walczyć o całkowite wyzwolenie?

Scoot: Chaos, naprawdę nie wiem, co powiedzieć. Wierzysz im, Rosji i Europie?? Nie uważam się za kompetentnego wystarczająco, by wydawać opinie na ten temat, wygląda na to, że ludzie są utknęli, nie mając możliwości prostego rozwiązania lub wyjścia z tego chaosu, są porywani, zabijani itd. Byłem w Kijowie i widok tego miasta w stanie wojny łamie mi teraz serce.

Ostatnie słowa należą do was! :)

Scoot: Dzięki za wywiad, nasze nowe LP jest dostępne na winylu/CD kontaktujcie się z nami na ukdoom@gmail.com lub zamawiajcie tanio przez bandcampa!

autor: P(A) |(materiał nadesłany)|

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...